Tak się robi reklamę TV. Kulisy powstania spotów dla FIBARO

Od razu po lekturze briefa poczuliśmy, że stoimy przed poważnym wyzwaniem. Zestawienie elementów sprzedażowych, wizerunkowych i edukacyjnych w krótkim, angażującym spocie reklamowym to marketingowe łączenie wody z ogniem. Po długich rozmowach z działem marketingu klienta ostateczny wybór padł na klucz wyrazistych emocji i zapadających w pamięć doświadczeń. Stały się one komunikacyjnym rdzeniem kampanii i punktem wyjścia dla naszej pracy. Czekało nas kreatywne opracowanie trzech spotów oraz ich kompleksowa produkcja.

Wygrały pomysły świeże, ale względnie bezpieczne. Spośród kilku koncepcji kreatywnych nasi partnerzy z FIBARO wybrali motyw narodzin, męskiego wieczoru i oczekiwania dziadka na spotkanie z wnukiem.

Agencje reklamowe zwykle zlecają wstępną selekcję aktorów agencji castingowej – my byliśmy obecni na całym castingu. Wiedzieliśmy, że wybór odpowiednich postaci to jeden kluczowych czynników powodzenia kampanii reklamowej. Dlatego szukaliśmy twarzy budzących sympatię a jednocześnie o nietypowej urodzie – przyjaznych lecz wyrazistych, które do każdego do spotów mogłyby wnieść indywidualny pierwiastek.

Na planie liczą się nie tylko umiejętności i cechy poszczególnych aktorów. Równie ważna jest panująca między nimi “chemia”. Przykład: znaleźliśmy idealnego dziadka do spotu z wnuczkiem, okazało się jednak, że zupełnie nie współpracuje z dzieckiem – gra sam ze sobą. Wiedzieliśmy, że musimy poszukać nowego ideału. Udało się. Kierując się złotą zasadą Felliniego: “Do roli kota obsadzam kota”, zaproponowaliśmy rolę Andrzejowi Mikoszy – prywatnie dziadkowi żywiołowego chłopca, a zawodowo aktorowi opolskiego teatru im. Alojzego Smolki. Tymi kryteriami kierowaliśmy się również przy wyborze młodej mamy i rozrywkowego taty w dwóch pozostałych spotach.

W wyjątkowy sposób przebiegał casting na obsadę “Męskiego wieczoru”. Po wstępnym wyborze przeszliśmy do pracy w grupie. Poprosiliśmy pięciu kandydatów o krótką, wspólną improwizację. Uczestnicy eksperymentu weszli w swoje naturalne role i na naszych oczach narodziła się grupowa hierarchia. Ujawniły się też najbardziej wyraziste osobowości. W ten sposób zgromadziliśmy poszukiwaną paletę postaci – od cichej myszki, przez twardziela, po tatę-lidera. Aby nie stracić nic z efektu naturalności, nawet kostiumy wzorowaliśmy na ubraniach, w jakich kandydaci przyszli na casting.

W międzyczasie wybraliśmy trzy różne lokacje. Każda z nich pełniła inną funkcję w przekazie reklamowym. Dom na przedmieściach (Witaj w domu) miał korespondować ze stylem życia pary młodych ludzi w swoim pierwszym własnym mieszkaniu. Ale już dom dziadka (Herbatka) miał sygnalizować elastyczność reklamowanego systemu – reklamowany był hipernowoczesny produkt, który sprawdza się nawet w przedwojennych kamienicach. Trzecia lokacja (Męski wieczór) była w założeniu ukłonem w kierunku ludzi nowe trendy estetyczne, ponieważ design to jeden z najistotniejszych elementów produktu. Dlatego do zdjęć wybraliśmy dom własny architekta.

Wyjątkowa była także praca na planach. Podczas nagrywania części zdjęć naprawdę korzystaliśmy systemu FIBARO, który obsługiwał włączanie i wyłączanie świateł widoczne w spotach.

Dużo nowego do spotów wniósł lektor – Miłogost Reczek. Znany aktor, i przy tym wybitny aktor głosowy, zaproponował własną interpretację przygotowanych tekstów. Była na tyle wyrazista, że delikatnie zmieniliśmy tekst, aby idealnie wpisał się w nową dramaturgię.

Wszystkie realizacje dały nam sporo nowych doświadczeń, choć wymagały wytężonej pracy – niekiedy po kilkanście godzin na dobę. Jesteśmy zadowoleni z efektów. Teraz czekamy na mierzalne wyniki.

Zobacz spoty na naszej stronie Realizacje