No, to lecimy!

Travelplanet.pl oferuje swoim klientom wczasy od największych biur podróży. Jako narzędzie do rezerwacji wakacji, potrzebowało większej rozpoznawalności marki. Zadaniem było zaprezentowanie grupie docelowej prostoty użytkowania Travelplanet.pl, by portal stał się ich pierwszym wyborem w momencie planowania wakacji. Reklama “No to lecimy” została przewidziana do emisji w telewizji w formacie 15- i 30-sekundowym oraz jako billboard sponsorski.

KlientTravelplanet.plAgencjaOMI Media HouseRok2020Zakreskreacja, produkcja, postprodukcja

Nasze podejście
Aby zaprojektować komunikację biura podróży w oryginalny sposób, potrzebowaliśmy sporej dawki kreatywności.

Postawiliśmy na groteskę. To ona z jednej strony pomogła nam wyróżnić produkt na tle konkurencji, z drugiej – pokazać prosty interfejs.

Reklama przemyca wewnętrzną, leniwą potrzebę, która tkwi w każdym z nas, by wszystko załatwić jak najprościej i jak najszybciej. Jak za pomocą czarodziejskiej różdżki, szalona rodzina gotowa na wakacje ląduje w kurorcie. Za wszystko odpowiedzialna jest mama, która rezerwuje wakacje jadąc tramwajem. W stroju kąpielowym!

Kluczowym elementem jest aria Pucciniego – chcieliśmy, by stała się charakterystycznym motywem który wielu odbiorców będzie cicho nucić pod nosem.

Zobacz jak powstał spot dla Travelplanet.pl

Przepraszam, którym tramwajem na wakacje?
Na samym początku pracy nad spotem stworzyliśmy bazowy animatic. Montaż roboczych scen pozwolił nam usprawnić dalsze działania i sprawdzić ciągłość akcji.

Niezwykle ważną częścią całego procesu był casting aktorski. Nasza rodzina musiała być charakterystyczna i charyzmatyczna. Główną rolę pełni tu mama – jest w spocie organizatorką całego przedsięwzięcia.

Tata musiał dać sobie radę z komediowym sznytem sceny skoku z biurka, prosto na… hotelowy leżak.

Gwiazdami drugiego planu są bliźniacy – Sasza i Mikita, którzy zaskoczyli nas swoim profesjonalizmem i całą masą energii, którą wkładali w swoją pracę. Ich zaangażowanie przerosło nasze oczekiwania, a współpraca z nimi była czystą przyjemnością.

Teneryfa we Wrocławiu i leżak w tramwaju
Praca na planie obejmowała aż pięć lokacji: zajezdnię tramwajową, szkołę, biuro, basen i wrocławskie studio CeTa, gdzie nagrywaliśmy sceny na green screenie. Wymagało to od nas bezbłędnej organizacji czasu, a także dostosowania każdej przestrzeni do naszych potrzeb. Kto by pomyślał, że kawę między ujęciami można pić w tramwaju z lat 70.?

Musieliśmy też zadbać o kilka nietypowych aspektów, jak na przykład zabezpieczenie aktorki w scenie skoku na leżak i nurkowania bliźniaków.

Lot powrotny
Aby produkcja wyglądała jak nagrana w świetle hiszpańskiego słońca, potrzebowała sporo pracy podczas postprodukcji. Sztuczne światło na planie filmowym musiało w pełni imitować to naturalne. Nagrywanie na zielonym tle wymagało uprzedniego, bardzo dokładnego rozplanowania elementów w kadrze tak,, aby łatwo było je wpasować w przestrzeń grafiki 3D.

Do przygotowania trójwymiarowego studia i kompozycji z wcześniej nagranym materiałem, został użyty cały zestaw technik – rotoskopia, kluczowanie, matte painting, tracking, oświetlenie HDRI, GI, kaustyka i całe szereg filtrów obrazu w postprodukcji.

Próbą sił była dla nas scena, w której aktorka przenosi się do ciepłych krajów. Zrealizowaliśmy ją za pomocą rejestracji ujęć w super slow mo i wybraliśmy nietypowy ruch kamery śledzący postać.

Rozpakowywanie walizek
Podsumowując naszą pracę – stworzyliśmy groteskową opowieść wyróżniającą się wśród portali wakacyjnych, kojarzącą się z prostotą rezerwacji zorganizowanego wypoczynku. No i oczywiście z Puccinim. Teraz sami jesteśmy gotowi na wakacje!

Spot jest emitowany od 16 marca w telewizji, w trzech wersjach: 15- i 30-sekundowej oraz jako plansza sponsorska.